Start » Wiara » Nasze księgi życia
Oct
31

Nasze księgi życia

W powieści pt „W pogoni za świetlikami” bohaterka Tommye porównuje Sąd Boży do biblioteki, do której przyjmuje się książki zapisane prywatnymi losami każdego z nas. Brzydkie egzemplarze wyrzucane są w ogień.  Ta scena skłoniła mnie do wielu przemyśleń i chciałbym podzielić się jednym z nich, dotyczącym trudności zadania jakim jest… bycie człowiekiem.

Pozwalam sobie odnieść ten trud do pracy robotników w winnicy(Mt 20, 1-16), którzy wynajęci zostali o rożnych porach, natomiast wszyscy otrzymali jednakową zapłatę, bez względu na to jak długo pracowali. Trud robotników można by było odnieść do długości życia, które podobało się Bogu. Idąc tym tokiem myślenia, otrzymalibyśmy ludzi, którzy niemalże od urodzenia byli wierni Bogu, ze względu na szczególe okoliczności, którymi mogłyby być:

  • wychowanie w chrześcijańskiej rodzinie
  • bieda, która skłania ku pokorze
  • autorytety

Byli by również inni, którzy połowę życia prowadzili w grzechu i nawrócili się przez swój wielki upadek lub dzięki modlitwom innych. Również zdarzali by się tacy, których całe życie było grzechem i oddali się Jezusowi dopiero na łożu śmierci. To tylko niektóre z historii, które można przytoczyć. Wierzę w to, że wszyscy oni otrzymaliby tę samą zapłatę, którą jest… udział w Królestwie Bożym. Bóg tak nas kocha, że zapłata będzie największa z możliwych. Kwestia sprawiedliwości wydaje się być sporną, ale tylko wtedy gdy myśli się po ludzku tzn ‘po-śmiertelnemu’.

„W pogoni za świetlikami” Charles’a Martina skłoniła mnie do przemyśleń na ten temat. Jeszcze raz przypomniała mi, że trzeba szanować do końca każdego człowieka, bez względu na to jakich złych wyborów dokonał. Wolność jest pięknym darem, ale możliwość decydowania jest również wyzwaniem, gdyż tak Bóg ukształtował Świat, że pozwolił nam na ponoszenie konsekwencji naszych wyborów. A to może powodować wiele szczęścia, jak i bólu. Bez tego wszystkiego, myślę, że żylibyśmy w fałszu.

Jak w takim razie dać sobie z tym wszystkim radę? Jak napisać swoją ‘Księgę Życia’? Radziłbym szukać odpowiedzi w Ewangelii – w Krzyżu Jezusa Chrystusa, Który pokazuje nam,  że Miłość, że przebaczenie są tymi receptami. Musimy sobie przebaczać! Musimy uczyć się kochać, bo gdy to utracimy, wszystko utraci sens. Przyziemność stara się wmusić w nas prawdę, że pieniądze i władza dają wszystko, podczas gdy wielu bogaczy nie może żyć w pokoju z samym sobą. Mając majątek, lecz jednocześnie będąc pozbawionym miłości, to jakby mieć stół syto zastawiony jadłem i…chory żołądek.

Ilu nas jest tyle historii. Kto jest synem marnotrawnym powracającym do Ojca? Kto jest tym, który zawsze z Nim był? Kochajmy się i szanujmy, bo wieczność jest nam obiecana. Do niej zostaliśmy powołani. W miłości wieczność jest piękna, a bez niej jest Piekłem. Nie oszukujmy siebie szukając innych możliwości, bo ich nie ma.

Jak w przytaczanej powieści, nie traćmy ducha i zapiszmy pozostałe karty naszych Ksiąg Życia literą miłości i pozwólmy Kochającemu Bogu Ojcu odłożyć naszą Księgę do Jego Wiecznej Biblioteki.  Kochajmy ludzi za to, co uczynili dobrego, bo może musieli przejść przez wiele swego zła, by to zrozumieć.

Główna myśl, na którą chcę zwrócić uwagę, to świadomość pokonanego trudu dokonywanego przez każdego z nas. Lepsza jest modlitwa za błądzącego bliźniego, aniżeli chłodny osąd. Jeśli ktoś jest na drodze grzechu, na którą wkroczył prawem wolności danym od samego Boga, przyjdzie tej osobie ponieść konsekwencje swych błędnych wyborów. Nie jest do końca istotne ile i jakich decyzji podjęliśmy, ale sądzę, że najważniejsza jest ta jedna końcowa. Parafrazując przypowieść o robotnikach: nie jest ważne jak długo pracowałeś, ale to, że usłuchałeś głosu Boga(Pana) i do pracy(Niego) przyszedłeś.

W tym jest dramat i piękno naszego życia, że musimy je tak naprawdę przeżyć. Łatwiej to zrobić z Jezusem, Który uczy nas jak nieść nasze krzyże, dzięki Któremu ta Boża logika w przypowieści o robotnikach, pozwala wszystkim dostać jednakową zapłatę. Bez Chrystusa, każdy otrzymałby zapłatę odpowiadającą czasowi pracy. Chwała Panu Jezusowi Chrystusowi!

Komentarze zablokowane.