Archiwum

Wpisy z tagami: ‘osądzanie’

Mar
13

W historii Jezusa stającego w obronie kobiety przyłapanej na nierządzie(czytaj na biblia.deon.pl) odkryłem, że być możne, prawdziwym powodem, dla którego nikt nie rzucił kamieniem w kobietę, nie były tylko słowa Jezusa, ale przede wszystkim Jego postawa.

Wyobrażam sobie tłum rozwścieczonych ludzi chcących, tak naprawdę, wyżyć się na kobiecie, która złamała ich prawo i zasłużyła na słuszną karę.  Zgromadziła się banda dyszących ludzi, zgrzytających zębami i zaciskającymi pięści na kamieniach, które trzymają. Prawdopodobnie nie znają nawet tej kobiety i wielu z nich nic od niej nie ucierpiała. Taka to gawiedź sapiąca w gniewie chce ukamienować kogoś. Wydaje się mi, że nie ma to znaczenia kogo i za co. Oni po prostu chcą wylać swój gniew i frustracje: za to, że ich życie nie jest łatwe; za to, że może coś im nie wyszło; za to, że pracodawcy ich wyzyskują albo ojcowie są dla nich niesprawiedliwi. Jest wiele powodów, dla których wzrasta nasza złość. W końcu pojawia się wytargana przez faryzeuszy cudzołożnica. To na nią chcą wylać czarę swojej goryczy!

Jakże często pojawia się w nas takie myślenie. Czujemy się lepiej gdy ktoś inny ma gorzej lub poniesie należną mu karę. To nam ma wynagrodzić cierpienia, które ponieśliśmy, mimo, że niekoniecznie, z ręki osoby, którą właśnie osądzamy. Dokąd zajdziemy jako społeczeństwo, idąc takim tokiem myślenia i postępowania? Czy karanie w taki sposób spowoduje, że będziemy lepsi?

Co robi Jezus w takiej sytuacji? Może staje tuż obok kobiety posądzonej o cudzołóstwo i wypowiada pamiętne słowa:

„Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”

Zwraca uwagę na nas samych. Stara się nam pokazać, że my wszyscy tkwimy w tym brudzie grzechu! Nie dajemy sobie z nim rady. Nie bez pomocy Chrystusa, który być może, nadal stoi blisko kobiety i czeka na kamienie. Wielu może krzyczało do Jezusa by się odsunął, ale On został na miejscu, dając im do zrozumienia, że jeśli chcą ukamienować przyprowadzoną kobietę, to muszą to samo uczynić z Jezusem. I ta myśl mnie zadziwiła!

Jezus zawsze staje w naszej obronie. On zawsze zakrywa nasz grzech przed sprawiedliwym sądem. Tutaj broni przed ukamienowaniem, ale na Sądzie Ostatecznym, Jezus będzie nas bronił przed najsprawiedliwszym sądem Boga Ojca! Ostatecznie Jezus dał się nie tylko ukamienować, ale ubiczować, upokorzyć i ukrzyżować! Dzięki temu osłonił nas wszystkich przed sprawiedliwymi wyrokami Ojca Niebieskiego:

Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie”(Łk 6, 36-38)

 

Jesus jest w każdym z nas. Pamiętajmy o tym i przebaczajmy sobie nawzajem. Jeśli jest to bardzo trudne, to przebaczajmy ze względu na Chrystusa, który mieszka we wszystkich ludziach. Zanim kogoś oskarżymy, zobaczmy Jezusa stojącego obok tej osoby, na którą wydajemy nasz srogi wyrok. Ze względu na Rany Chrystusa, musimy sobie przebaczać. Ze względu na to, że Bóg jest dla nas miłosierny, i my bądź miłosierni dla siebie nawzajem.

W tym szczególnym jubileuszowym roku miłosierdzia, prośmy Ducha Świętego by dał nam dar miłosierdzia i by nauczył nas modlić się za grzeszników i za siebie samych, bo przecież wszyscy jesteśmy grzesznikami i wszyscy potrzebujemy , Bożej Łaski Przebaczenia.

, ,